Skip to main content

Metoda „wychowania bez porażek”

Thomas Gordon, amerykański psycholog i twórca metody wychowawczej zwanej „Wychowaniem bez porażek”, opracował skuteczne zasady komunikacji między rodzicami a dziećmi. Jego podejście podkreśla znaczenie wzajemnego szacunku, dialogu oraz unikania barier komunikacyjnych. Kluczowe elementy tej metody to aktywne słuchanie, stosowanie komunikatów „ja” oraz unikanie blokad komunikacyjnych określonych jako „parszywa trzynastka”.

Efekty komunikacji opartej na wzajemnym szacunku, na linii dziecko – rodzic

„Trud wyuczenia zostaje nagrodzony uwolnieniem od napięć, a dziecko, bardziej samodzielne w rozwiązywaniu własnych problemów, nie odwołuje się z każdym drobiazgiem do sądu rodziców, pozwala przeżywać wspólne życie domowe w atmosferze wolności i odprężenia. Emocje nie muszą być tłumione: lepiej, gdy zostają nazwane oraz wyrażone w sposób nienaruszający więzi rodzinnej.” (Gordon, 1993)


Ten cytat brzmi jak niedoścignione marzenie, jeśli chodzi o relacje rodzice – dzieci. Jednak Gordon, amerykański psycholog, pracujący z dziećmi i młodzieżą zauważył pewne prawidłowości dotyczące wzorców komunikacyjnych, które sprawiają, że rodzinne życie jest trudnym do zniesienia burzliwym chaosem albo bardziej harmonijnym współistnieniem. Podkreśla on, że jego badania i obserwacje dowodzą, że komunikacji można się nauczyć. Podaje kilka warunków, które należałoby spełnić, aby osiągnąć większe porozumienie z dziećmi i innymi osobami.

Okazywanie dziecku prawdziwej akceptacji

Każdy z nas chciałby być akceptowany takim, jakim jest. Rzadko jest to spełnione, ponieważ jesteśmy pełni oczekiwać i wymagań wobec drugiego człowieka, zwłaszcza wobec własnych dzieci. To prowadzi do postawy; będziesz taki/ taka jaki/ jaka ja (rodzic) chcę, żebyś był, bo tylko wtedy możesz osiągnąć jakiś sukces w życiu. Intencje są niby dobre, ale prawda jest taka, że dziecko czuje się nieakceptowane, a czasem wręcz odrzucone. Nawet jeśli rodzic nie mówi tego wprost, dziecko potrafi to odczytać z takich komunikatów jak: krytyka, osądy, wygłaszanie kazań, moralizowanie, nagany czy nakazy. Dziecko wie, że dla rodziców nie jest ważne to, jakie ono jest naprawdę, tylko to, co według nich robi źle. Wtedy buntuje się, zamyka się na dialog, nie chce z rodzicami rozmawiać, nie chce mówić co czuje, co myśli, co przeżywa i zostaje samo ze swoimi problemami. Chodzi tu o akceptację tego młodego człowieka, jego osobowości i odrębności, nawet jeśli nie akceptujemy jego zachowania.

Akceptacja pozwoli dziecku rozwijać się zgodnie ze swoimi cechami osobowości, talentami, możliwościami intelektualnymi. To ważny czynnik dla stosunków w rodzinie, międzyludzkich. Stwarza przestrzeń do rozwoju w poczuciu bezpieczeństwa, do poszukiwania odpowiedzi na trudne życiowe pytania, pomaga uczyć się rozwiązywać własne problemy, przeprowadzać konstruktywne zmiany i stawać się bardziej twórczym i produktywnym. Taka postawa rodziców wobec dzieci buduje w nich wysokie poczucie własnej wartości, pozwala im akceptować i lubić samych siebie. Pomaga przejść od naturalnej zależności do samodzielności, daje mu siłę do radzenia sobie z przeciwnościami losu, lub codziennymi rozczarowaniami i cierpieniami wieku młodzieńczego. Daje mu poczucie bycia ważnym i kochanym, a to niesie go przez resztę życia.

„Jest to jeden z owych prostych, ale cudownie pięknych paradoksów życia: kiedy człowiek czuje, że ten drugi akceptuje go rzeczywiście takim, jaki jest, staje się niezależny i od tej chwili może zacząć zastanawiać się nad tym, jak chciałby się zmienić, jak mógłby stać się inny i zrealizować więcej z tego, do czego jest zdolny.” (Gordon, 1993)

Gordon posługuje się metodą biernego i aktywnego słuchania, które są wyrazem akceptacji. Bierne słuchanie to po prostu milczenie, kiedy ktoś do nas mówi. Niewtrącanie swoich przemyśleń czy ocen, tylko danie przestrzeni drugiemu człowiekowi na zaistnienie i wyrażenie siebie w sposób nieograniczany przez drugą osobę. Takie słuchanie otwiera rozmówcę na dzielenie się sobą. Pozwala uzyskać dostęp do jego wewnętrznych przeżyć, usłyszeć z czym się zmaga. Przekazuje akceptację bez pomocy słów, postawą słuchającego.

Aktywne słuchanie w budowaniu relacji z dzieckiem

Jednym z kluczowych narzędzi komunikacyjnych według Gordona jest aktywne słuchanie, które pomaga budować zaufanie i zrozumienie. Polega ono na:
● Parafrazowaniu – powtarzaniu własnymi słowami tego, co powiedziało dziecko („Rozumiem, że czujesz się smutny, bo straciłeś zabawkę.”)

● Odzwierciedleniu emocji – nazywaniu uczuć dziecka („Wyglądasz na zdenerwowanego.”)

● Zadawaniu otwartych pytań – zachęcaniu dziecka do rozwinięcia myśli („Co się stało? Opowiedz mi o tym.”)

● Unikaniu oceniania – niekrytykowaniu ani niedoradzaniu.

● Okazywaniu uwagi – utrzymywaniu kontaktu wzrokowego, potakiwaniu.

Aktywne słuchanie to akceptacja wyrażana słowami w postaci komunikatów, które nie zawierają osobistych myśli słuchacza, jego osądów czy opinii o dziecku, a jednocześnie zachęcają je do wypowiedzi, podtrzymują rozmowę i pozwalają budować pozytywny obraz siebie. Takie komunikowanie się pomaga także w budowaniu, konstruktywnych i zdrowych relacji z otoczeniem.

Najczęstsze komunikaty aktywnego słuchania

Najprostszymi z nich są tak niezobowiązujące odpowiedzi, jak:
„Aha”.
„Och!”
„Hm… hm… „
„Interesujące”.
„Rzeczywiście”.
„Serio?!”
„Ty to zrobiłeś, co?”
„Doprawdy?”
Inne trochę wyraźniej przekazują zachętę do mówienia lub mówienia więcej:
„Opowiedz mi o tym!”
„Chciałbym coś o tym usłyszeć”.
„Interesowałby mnie twój punkt widzenia”.
„Chciałbyś o tym pomówić?”.
„Porozmawiajmy sobie o tym”.
„Opowiedz mi całą historię”.
„Mówże, słucham!”.
„To brzmi, jak gdybyś miał o tym coś do powiedzenia”.
„To wydaje się być czymś dla ciebie bardzo ważnym”.
Te komunikaty mają charakter otwierający i wyrażają akceptację i szacunek wobec dziecka. Odkodowuje je jako wyrażenie:
„Masz prawo wyrażać to, co czujesz”.
„Szanuję cię jako osobę myślącą i czującą”.
„Mógłbym się od ciebie czegoś nauczyć”.
„Chciałbym naprawdę usłyszeć, jakie jest twoje stanowisko”.
„Twoje myśli są warte, żeby je usłyszeć”.
„To mnie interesuje”.
„Chciałbym nawiązać z tobą kontakt, żeby cię lepiej poznać”.

Aby podtrzymać i pogłębić relację nie wystarczą te proste komunikaty. Można nauczyć się takiego sposobu rozmowy, który sprawdzi się w najtrudniejszych okolicznościach. Czynne słuchanie polega na umiejętności uważnego słuchania i przekazywania drugiej osobie komunikatów zwrotnych w postaci nie oceniających i nie osadzających wyrażeń zawierających np. parafrazę tego, co powiedziało przed chwilą dziecko, można na koniec zapytać, czy o to mu chodziło, czy właśnie to chciało przekazać.

Ważnym elementem czynnego słuchania jest akceptacja emocji dziecka. Emocje są przemijające, chwilowe, wyrażanie ich pomaga się z nimi uporać. Emocje nie mogą podlegać krytyce, one po prostu są, pojawiają się w naszym życiu z jakiegoś powodu. To subiektywna reakcja organizmu na jakieś zewnętrzne sytuacje. Kiedy dziecko czuje się akceptowane w sferze emocjonalnej, może podjąć samo decyzję jak zareagować, jakie działanie podjąć, żeby poradzić sobie z sytuacją.

Szczerość w komunikacji z dzieckiem a emocje

Dzieci są szczególnie wyczulone na fałsz dorosłych, dlatego ważnym jest, żeby być szczerym wobec samego siebie, zdawać sobie sprawę z tego, jakie są jego własne emocje i uczucia. Nieszczera akceptacja, czyli taka postawa, w której rodzic nie mówi tego, co myśli, albo mówi coś innego niż myśli nie służy budowaniu prawdziwej relacji. Dziecko będzie czuło się w jakiś sposób oszukiwane. Dlatego warto przyjrzeć się samemu sobie. Najczęściej nie akceptujemy w innych tego, czego nie akceptujemy u siebie. Już samo uświadomienie sobie tego, co jest w nas sprawia, że zaczynamy się zmieniać.

Dzieci, które czują się akceptowane, mają bezpieczną przestrzeń do przeżywania swoich frustracji, niepowodzeń w grupie rówieśniczej czy wśród rodzeństwa, czy innych trudnych sytuacji dnia codziennego stają się odporniejsze psychicznie i bardziej świadome. Dzieci, które tego nie doświadczają mają problemy emocjonalne.

Ten sposób komunikacji sprawia, że rodzic ma większy wpływ na dziecko, które chętniej współpracuje w atmosferze akceptacji, zrozumienia i wzajemnego zaufania. Jest bardziej otwarte na drugą osobę i jej sugestie.

Nie każdą sytuację da się rozwiązać. Czasem taka rozmowa to tylko początek jakiejś sekwencji zmian, która może nie mieć końca.

Błędy popełniane przez rodziców w trakcie aktywnego słuchania

W praktykowaniu metody czynnego słuchania mogą pojawić się pewne błędy. Niektórzy rodzice próbują manipulować dziećmi, żeby myślały i robiły to, co chcą rodzice. Kolejny błąd to niekonsekwencja w używaniu tej metody, czyli rozpoczynanie rozmowy na zasadach czynnego słuchania, ale uległszy znudzeniu czy zniecierpliwieniu wkradają się stare nawyki komunikowania, bo rodzic nie jest w stanie wysłuchać dziecka do końca. Może się także pojawić problem bezmyślnego powtarzania słów dziecka zamiast przemyślanej parafrazy wypowiedzi. Dziecko od razu to zauważy i przestanie rozmawiać. Bardzo ważne jest wczuwanie się w emocje dziecka. Jeśli w parafrazie komunikatu zabraknie komponentu uczuciowego, dziecko uzna, że nie zostało dobrze wysłuchane i czuje rozczarowanie. Kolejny błędem jest zmuszanie dziecka do zwierzeń w momencie, kiedy ono nie ma na to ochoty. Czasem zdarzają się sytuacje, z którymi dziecko chce najpierw samo się uporać, „poukładać coś sobie w głowie” i dopiero potem będzie chętne do rozmowy. Kiedy dziecko ma taką wolność staje się silniejsze psychicznie i bardziej asertywne, będzie potrafiło we właściwy sposób obronić swoje granice, kiedy ktoś będzie je przekraczał.

Komunikaty typu „ja” i „ty” – przykłady

Nie można pominąć kwestii komunikatów „ty” i komunikatów „ja”.
Komunikaty „ty” takie, jak:
„Przestań!”
„Nie powinieneś tego robić”.
„Nie wolno ci nigdy… „
„Jeśli z tym nie skończysz, to… „
są skoncentrowane na dziecku. Zawierają elementy osądzania, pouczania, zakazy i zamykają dziecko na dialog.

W sytuacji, kiedy rodzic nie zgadza się jakieś zachowanie dziecka używa komunikatów typu „ja” i koncentruje na sobie ciężar wydarzenia. Mówi wprost, jakie uczucia wzbudza jakieś zachowanie, które jest dla niego nie do przyjęcia.

Są to komunikaty takie, jak:
„Nie mam (ja) ochoty na zabawę, kiedy jestem zmęczona. „
„Obawiam się (ja), że kolacja nie będzie na czas gotowa. „
„Jestem załamana (ja), kiedy widzę, jak moja czysta kuchnia
jest znów zabrudzona.”

Taki sposób komunikowania sprawia, że dziecko jest bardziej skłonne do zmiany swojego zachowania i służy budowaniu relacji opartej na wzajemnym zrozumieniu.

Konflikt pomiędzy rodzicem, a dzieckiem

W sytuacjach konfliktowych, kiedy trudno opanować emocje zarówno z jednej jak i z drugiej strony. Podświadomie boimy się konfliktów, bo one testują nasze relacje. Są próbą na ile jesteśmy prawdziwi w codzienności, ile w nas złości, gniewu i frustracji, którą na co dzień powstrzymujemy, nie przeżywamy we właściwy sposób, często nawet nie pozwalamy im być. Pozwalamy narastać im do tego stopnia, że jakaś błahostka wyprowadza nas z równowagi.

Gordon słusznie zauważa, że „Konflikt jest chwilą prawdy relacji między rodzicami a dzieckiem – próbą zdrowia, kryzysem, który może was osłabić lub umocnić, rozstrzygającym wydarzeniem”. Konflikt ma moc zniszczenia relacji lub jej pogłębienia i większego spojenia, uzdrowienia relacji. To ważny element naszego życia, a sposób uporania się nim znacząco wpływa na stosunki między rodzicami a dziećmi. Unikanie konfliktów nie prowadzi do rozwiązania problemów, lecz większej izolacji członków rodziny. Może nastąpić osłabienie a nawet zerwanie więzi. Sytuacja konfliktowa jest często podbudowana lękiem o coś. Kiedy strony walczą ze sobą to jedna musi być zwycięzcą a droga ponosi porażkę. Rodzic często boi się przegrać z dzieckiem, bo porażka zmniejszy jego autorytet i sprawia, że staje się uległym. Kiedy rodzic zwycięża to doprowadza do tego, że dziecko czuje się pokonane, traci wiarę we własne siły, staje się pozornie uległe, w rzeczywistości zaczyna ukrywać swoje prawdziwe uczucia, nie ma chęci na dialog, zamyka się. Przydatna w takich sytuacjach staje się umiejętność prowadzenia konfliktu w taki sposób, aby obie strony poczuły się wygrane. Przedstawione problemy i argumentacja powinny podlegać wzajemnej dyskusji i podejścia kompromisowego. Idea „jeśli ja wygrywam ty też wygrywasz” jest dobrze znana wszystkim, którzy prowadzą jakiekolwiek negocjacje.

Błędy w komunikacji nazwane przez Gordona „Parszywą trzynastką”

To trzynaście typowych komunikatów, które zamykają dialog i utrudniają porozumienie między rodzicami a dziećmi. Należą do nich:

  1. Rozkazywanie, komenderowanie („Zrób to natychmiast!”) – ogranicza autonomię dziecka.
  2. Ostrzeganie, grożenie („Jeśli tego nie zrobisz, to…”) – wywołuje lęk i opór.
  3. Moralizowanie, prawienie kazań („Powinieneś być grzeczny.”) – dziecko może czuć się niezrozumiane.
  4. Dawanie rad, rozwiązań („Na twoim miejscu zrobiłbym tak…”) – odbiera dziecku prawo do samodzielnych decyzji.
  5. Ocenianie, krytykowanie („Zawsze jesteś taki nieuważny.”) – obniża poczucie wartości.
  6. Pochwały z zastrzeżeniem („Dobrze, ale mogłeś się bardziej postarać.”) – mogą podważać wiarę w siebie.
  7. Wyzywanie, ośmieszanie („Jesteś leniwy!”) – powoduje urazę.
  8. Interpretowanie, diagnozowanie („Robisz to, bo chcesz zwrócić na siebie uwagę.”) – może budzić frustrację.
  9. Pytania sugerujące („Nie uważasz, że to było głupie?”) – manipulują odpowiedzią.
  10. Bagatelizowanie, pocieszanie („Nie przesadzaj, to nic takiego.”) – lekceważy uczucia dziecka.
  11. Odwracanie uwagi, zmiana tematu („Nie myśl o tym, zajmij się czymś innym.”) – unika konfrontacji z emocjami.
  12. Logiczne argumentowanie („Powinieneś to zrozumieć, to logiczne!”) – może być niezrozumiałe dla dziecka.
  13. Zbywanie, ironizowanie („Naprawdę? To takie straszne?”) – może wywołać poczucie bycia nieszanowanym.

Podsumowanie metody opartej o wzajemny szacunek rodzic – dziecko

Komunikacja oparta na zasadach Thomasa Gordona sprzyja budowaniu zdrowych relacji między rodzicami a dziećmi. Unikanie blokad komunikacyjnych oraz stosowanie aktywnego słuchania pomaga w lepszym zrozumieniu potrzeb i emocji dziecka, wzmacniając jego poczucie własnej wartości oraz autonomii. Wdrażając te zasady, rodzice mogą stworzyć atmosferę wzajemnego szacunku i otwartości, co przekłada się na zdrowszy rozwój emocjonalny dziecka.

Anna Artych, Pedagog Społeczny, Pedagog Specjalny, Psycholog i Andragog.
Psycholog i Terapeuta w Centrum Wsparcia Psychologiczno-Pedagogicznego Camino

BIBLIOGRAFIA
Gordon T., WYCHOWANIE BEZ PORAŻEK – ROZWIĄZYWANIE KONFLIKTÓW MIĘDZY RODZICAMI A DZIEĆMI, Instytut Wydawniczy Pax, Warszawa, 1993